Skoro na przystanku autobusowym, wczesnym rankiem, widzimy grupkę dzieci, to znak, że sezon szkolny ruszył już pełną parą. Niestety dla dzieci, stety dla rodziców ;) Nasze pociechy spędzają przeciętnie 5-6 godzin (a czasami i więcej) w budynku szkolnym. Te 5-6 godzin to całkiem sporo, prawda? Myślę, że przeciętny dorosły zdąży zgłodnieć do tego czasu, więc dziecko zapewne też. Nie we wszystkich szkołach są obiady a jeśli są to nie każde dziecko, z różnych przyczyn, chce na nie chodzić. Dlatego też, powinniśmy pamiętać by zaopatrzyć swoje pociechy w zdrowe i szybkie przekąski, które mogą zjeść na podłodze czy schodach szkolnego korytarza :)

Jak to ugryźć?

Takie przekąski powinny cechować się ponadto:

  • możliwością zjedzenia na zimno,
  • atrakcyjnością (żeby nie było obciachu przed rówieśnikami),
  • funkcjonalnością (przecież nie każdy nosi ze sobą w plecaku widelec i łyżeczkę)
  • gustom smakowym dziecka,
  • walorami zdrowotnymi (bo przecież droga do luz ze szkoły jest pełna pokus - chipsy, wafelki, napoje słodzone, a czasami nawet i energetyczne!).

Uczeń szkolny z chęcią jedzący domowe batony muesli i świeże owoce

Poniżej przedstawię kilka propozycji, które umilą Twojej pociesze czas spędzony w szkole, a Ty będziesz pewna/y, że Twoje dziecko zje pełnowartościowy posiłek, gdy tego potrzebuje:

  • Kanapki - stare, poczciwe kanapki. Są świetnym rozwiązaniem dla zabieganych rodziców i nikt mi nie wmówi, że nie ma czasu na ich przygotowanie - czasami są to 3 minuty roboty!!! Mogą być najprostsze na świecie, np. z białym twarogiem wymieszanym z dżemem; z serem żółtym i warzywami; z szynką drobiową i warzywami - kombinacji jest mnóstwo i fajnie jest urozmaicać dziecku ten posiłek, by nie usłyszeć “i znowu z pomidorem…”. Jeśli mamy nieco więcej czasu możemy przygotować różnego rodzaju pasty kanapkowe i przemycić w nich nieco warzyw, strączków czy ryb. Jeśli nie mamy czasu na takie eksperymenty w tygodniu, możemy zawsze zrobić je w weekend (lub inny wolny dzień) w nieco większej ilości i przechowywać je w lodówce.

Kanapka z razowego pieczywa i sok owocowy doskonale sprawdzają się na drugie śniadanie

  • Muffiny, ciastka i ciasteczka - dzieci lubią takie słodkości. Do takich smakołyków doskonale nadaje się dodatek warzyw i/lub owoców, tj. cukinia, marchew, buraki, strączki czy banany. I uwierzcie mi na słowo - mój 8-letni brat wprost uwielbia moje ciasto z cukinią i muffinki bananowe! Tutaj ta sama reguła, jak w przypadku past kanapkowych - nie masz czasu/ochoty/chęci na wypieki kiedy wracasz zmęczona/y po pracy, zrób je w dni wolne od pracy ;) Możesz zaangażować w to całą rodzinę, będzie jeszcze lepsza frajda!
  • Koktajle owocowe/owocowo-warzywne - spokojnie wytrzymają w plecaku do długiej przerwy. Taki koktajl jest kolejną okazją na przemycenie owoców, warzyw, płatków zbożowych, orzechów czy produktów mlecznych - prawdziwa bomba odżywcza! Bazą może być mleko/kefir/jogurt/napój roślinny a w kwestii dodatków możemy puścić wodzę fantazji. Zrobienie takiego koktajlu to również 3 minuty. Co więcej są banalne w przygotowaniu więc spokojnie każdy im podoła ;) W wersji uproszczonej możemy spakować dziecku butelkę kefiru/jogurtu i porcję owoców, orzechów czy nasion.

Pokrojone warzywa i owoce jako szybka i zdrowa przekąska do szkoły

  • Pokrojone warzywka + jakiś dip, np. hummus - jest to zdecydowanie opcja dla bardziej “roślinolubnych” bądź “wszystkolubnych” dzieci ;) Cała filozofia polega tutaj na obraniu, pokrojeniu w słupki i spakowaniu do pojemnika warzyw, natomiast hummus można zrobić wcześniej bądź zaopatrzyć się w dobrej jakości gotowy produkt.
  • Niestandardowe wariacje - co powiecie na seler naciowy posmarowany masłem orzechowym z suszonymi owocami? Brzmi co najmniej dziwnie, lecz w smaku - bomba! A może wrapy z grillowanym kurczakiem i warzywami - dlaczego nie!

Łatwo powiedzieć trudniej zrobić - czyli kilka prostych zasad

Eksperymenty różnych wariantów smakowych koktajli, ciastek, past kanapkowych czy pokrojonych w słupki warzyw, wypróbuj w luźniejsze dni, by przekonać się czy odpowiadają kubkom smakowym Twojego dziecka. Niestety, czasami musimy wkomponować dany produkt spożywczy kilkakrotnie, w różnej postaci, by przekonać się jaki sposób podania odpowiada Twojemu dziecku. Jeśli takie próby (raz lepsze raz gorsze) przeprowadzimy w dni wolne od pracy, bez pośpiechu i stresu dnia codziennego, zaoszczędzimy cenny czas i niepotrzebne nerwy.

Komponując posiłki dla swoich pociech należy pamiętać, by w każdym z nich znalazło się źródło białka, tłuszczów i węglowodanów. Może być to na przykład koktajl na bazie mleka, ze szpinakiem, bananem i orzechami (tzw. koktajl Shreka). Możesz również spakować swojemu dziecku kanapkę z twarogiem i rzodkiewką + garść orzechów/nasion lub dodać nieco oleju rzepakowego do pasty twarogowej. W taki sposób zapewnisz swojemu dziecku wszystko czego potrzebuje! Boisz się, że Twoje dziecko będzie musiało nosić masę pojemników? Nic bardziej mylnego! Jeśli szykujesz swojej pociesze kilka przekąsek w odrębnych pojemnikach, warto zaopatrzyć się w składane pojemniki, bądź takie, które możemy włożyć jeden w drugi.

Jeśli potrzebujesz pomocy dietetyka w skomponowaniu diety swojego dziecka, bądź dawkę “zdrowych inspiracji”, zapraszam do kontaktu ze mną :) Nim się obejrzysz, Twoja pociecha będzie domagać się marchewkowych ciasteczek!

First photo by Sarah Pflug / Burst Licence

Third photo by Dan Gold / Burst Licence

⤧  Next post Wartości odżywcze owsa, czyli owsianka na dobry początek dnia ⤧  Previous post Dieta z niskim IG - jak powinna wyglądać i dla kogo jest odpowiednia?